Cmentarz Powązkowski - Medyczna Szkoła Policealna nr 3 im. dr Andrzeja Krocina w Warszawie ZAPRASZAMY!

Szukaj
Kontakt
Historia szkoły
Aktualności
Idź do spisu treści

Menu główne

Cmentarz Powązkowski

Z życia szkoły > Poznajemy Warszawę

Zwiedzanie  Cmentarza  Powązkowskiego

W dniu 14 czerwca 2015 roku zwiedzaliśmy Cmentarz Powązkowski.  Podążyliśmy szlakiem dwunastu najpiękniejszych grobowców Starych Powązek. Podczas wycieczki dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o historii cmentarza a także o spoczywających tam sławnych i zasłużonych dla ojczyzny Zmarłych. Przewodnik przekazał nam wiele interesujących informacji.


Pomnik Lusi  

Wykuta w białym marmurze kompozycja przedstawia postać dziewczyny, która wstała z trumny i w rozwianych wiatrem szatach unosi się do nieba. Rzeźba zdobi grobowiec 18-letniej Lusi Raciborowskiej (zmarłej w 1899 r.). Nie jest dziełem polskiego artysty, ale importem z Włoch. Powstała w pracowni Donata Barcaglia w Mediolanie. Identyczna rzeźba stoi na jednym z grobów na mediolańskim Cimitero Monumentale.



Znad Nilu na Powązki  

Mauzoleum Teodora Dunina nawiązuje do sztuki starożytnego Egiptu. Teodor Dunin (1854-1909) był lekarzem, działaczem społecznym i filantropem, ordynatorem oddziału chorób wewnętrznych w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Jego pomnik przypomina egipską mastabę (arab. ława, rodzaj grobowca w starożytnym Egipcie, mającego kształt ściętego ostrosłupa o prostokątnej podstawie). Dopełniają go piękne secesyjne posągi dwóch płaczek i figurki sfinksów.

Anioł Zmartwychwstania

Grób Adaminy z Potockich Chołoniewskiej przypomina starożytny sarkofag. Ale uwagę przechodzących zwraca przede wszystkim stojący nad nim posąg Anioła Zmartwychwstania. Skrzydlata postać w stroju rzymskiego legionisty zstąpiła na ziemię z obłoków. Za chwilę zadmie w trzymaną w ręku trąbę, by wezwać zmarłych na Sąd Ostateczny. Taki właśnie anioł objawił się św. Janowi. Rzeźba powstała w 1907 r. Jest dziełem Piusa Welońskiego (autora m.in. posągów Gladiatora w Zachęcie i Parku Ujazdowskim).  



Piękna twarz z draperią

W wykutej w białym marmurze postaci kobiety z grobowca rodziny Hermanów z 1880 r. widać kunszt znakomitego rzeźbiarza Bolesława Syrewicza. Ten przepiękny posąg jest personifikacją Żalu. Kobieta owinięta jest oprócz zwyczajnej draperii welonem na twarzy, spod którego delikatnej, przezroczystej gazy wydobywa się profil pięknych rysów, pełen smutku i żałoby. Postać w jednej ręce trzyma liść palmy, w drugiej wieniec. Palma zwana przez Greków feniksem ma związek z tym odradzającym się ptakiem. Symbolizuje zmartwychwstanie i życie wieczne.

Anioł w transie
Spośród wielu kamiennych i spiżowych aniołów na Starych Powązkach ten jest chyba najpiękniejszy. Anioł ma twarz i ciało młodej kobiety, a jego olbrzymie skrzydła wyglądają jak rozwiany podmuchem wiatru płaszcz. Anioł pogrążony jest w transie i wolno unosi się ku niebu.
Grób rodziny Sułowskich, spoczywa tu inż. Tadeusz Sułowski (1875-1952), zasłużony dla elektryfikacji Polski i rozwoju polskiej radiofonii.
Posąg wyrzeźbił Stanisław Jackowski, autor uroczej figury „Tancerki” w Parku Skaryszewskim, pomnika Jana Kilińskiego przy ulicy Podwale i grobowca Bolesława Prusa na Powązkach.



Grobowiec królów mody

Imponujący grobowiec ma na Starych Powązkach rodzina Herse, do której należał słynny warszawski Dom Mody Bogusława Hersego. Mający swoją siedzibę przy ul. Marszałkowskiej, największy rozkwit osiągnął przed pierwszą wojną światową. Firma zatrudniała wtedy około 500 pracowników. Szyła stroje damskie, męskie i dziecięce, a modele sprowadzała z Paryża i Wiednia. Grobowiec ma formę niszy, w której umieszczono sarkofag. Na nim z kolei uklęknął anioł wyrzeźbiony przez Henryka Kunę, autora m.in. posągu „Rytm” w Parku Skaryszewskim i „Dziewczyny z dzbanem” (zwanej Aliną) w Parku Żeromskiego.


Anioł z Kaplicy Bożego Narodzenia

Wizerunek anioła grającego na trąbie zdobi również grób Jana Szczepkowskiego (1878-1964) w Alei Zasłużonych. Szczepkowski był znakomitym rzeźbiarzem, współtwórcą polskiej odmiany stylu art deco. Artyści tego kierunku czerpali inspiracje ze sztuki ludowej i tradycyjnego rzemiosła, ale motywom tym nadawali nowoczesne geometryczne formy. Rzeźby Szczepkowskiego dekorują gmachy Sejmu i Barku Gospodarstwa Krajowego w Alejach Jerozolimskich. On też jest autorem pomników Wojciecha Bogusławskiego i Stanisława Moniuszki na pl. Teatralnym. Anioł na grobie artysty to również jego dzieło. Oryginał powstał w drewnie jako część kaplicy Bożego Narodzenia, nagrodzonej w 1925 r. na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu. Kaplica otrzymała wtedy Grand Prix, a jej autor Legię Honorową. Stojącą na Powązkach kamienną kopię anioła z kaplicy wykuli inni warszawscy rzeźbiarze - Zofia i Karol Tchorkowie.



Dłonie reżysera

To jeden z najlepszych i najbardziej rozpoznawanych współczesnych nagrobków w Polsce, a jeśli wierzyć internetowym rankingom - również na świecie. Ujmuje prostą formą, której symbolikę każdy może odczytać po swojemu. Od 16 lat stoi na grobie wybitnego reżysera Krzysztofa Kieślowskiego (1941-96).
Jest dziełem Krzysztofa M. Bednarskiego. Na smukłym kamiennym słupku umieścił odlany z brązu wizerunek dłoni obejmujących filmowy kadr.

Żałobnice płaczą  

Grób ten należy do najwybitniejszych osiągnięć polskiej rzeźby przełomu XIX i XX w. Odlana z brązu kompozycja przedstawia dwie płaczące kobiety w powłóczystych szatach z wizerunkiem zmarłego. Żałobnice sprawiają wrażenie jakby unosiły się na wietrze. Autorem rzeźby jest Wacław Szymanowski, twórca m.in. pomnika Fryderyka Chopina w Łazienkach Królewskich. Kompozycja stoi na grobie jego ojca, również Wacława Szymanowskiego (1821-86), poety i dziennikarza, długoletniego redaktora naczelnego „Kuriera Warszawskiego”.



Serce serc

Grobowiec Aleksandra Głowackiego, czyli Bolesława Prusa (1847-1912), jednego z najwybitniejszych polskich i najbardziej warszawskich powieściopisarzy, ma kształt wysokiego kamiennego sarkofagu, do którego przytula się postać dziecka. Na blokach kamienia widnieje wykuty napis: „Serce serc”. Autorem tego oryginalnego w formie grobowca jest rzeźbiarz Stanisław Jackowski, siostrzeniec pisarza.

Warszawscy ogrodnicy

Przy załamaniu cmentarnego muru od strony ulicy Spokojnej swoją kwaterę grobów ma rodzina Hoserów, warszawskich ogrodników, właścicieli prężnie działającego gospodarstwa. Leżą tu m.in. Piotr Hoser (1818-1904) główny ogrodnik Ogrodu Saskiego oraz Paweł Hoser (1823-81) kierownik administracyjny rodzinnej firmy Bracia Hoser. Na jego grobie umieszczono charakterystyczne atrybuty: konewkę, grabki i motykę.
W kwaterze uwagę zwracają również wyjątkowej urody płaskorzeźby art deco. To personifikacje cnót teologicznych. Przedstawienie matki z dzieckiem i bijącym sercem jest wyobrażeniem miłości, zaś niewiasta z krzyżem i kotwicą uosabia wiarę i nadzieję.




Brama wieczności  

Grób Marcina Pawłowskiego to przykład współczesnej sztuki na Starych Powązkach. Symboliczna brama dzieląca świat żywych i umarłych stoi na grobie Marcina Pawłowskiego, znanego dziennikarza telewizyjnego stacji TVN, zmarłego w 2004 r. w wieku zaledwie 33 lat. Już ciężko chory występował przed kamerami. W jego walce z nowotworem wspierały go miliony widzów. Brama na grobie dziennikarza ma lekko uchylone skrzydła. Być może to znak, że w chwili śmierci bliska nam osoba nie odchodzi całkowicie z naszego życia i nie zamyka za sobą wrót zapomnienia.



















Teofil Lenartowicz (słowa), Ignacy Komorowski (muzyka, nagrobek) - pieśń „Kalina” niesłychanie popularna w XIX w, autorom przyniosła sławę, bo choć zapomniano o innych utworach literackich i muzycznych z ich dorobku, jednemu i drugiemu wyryto na kamiennych nagrobkach słowa -Śpiewakowi kaliny - Ziomkowie”.

Kalina

Rosła kalina liściem szerokiem,
Nad modrym w gaju rosła potokiem,
Drobny deszcz piła, rosę zbierała,
W majowem słońcu liście kąpała,
W lipcu korale miała czerwone,
W cienkie z gałązek włosy wplecione,
Tak się stroiła, jak dziewczę młode,
I jak w lusterko patrzyła w wodę.

Wiatr, co dnia czesał jej długie włosy,
A oczy myła kroplami rosy,
U tej krynicy, u tej kaliny
Jasio fujarki kręcił z wierzbiny,
I grywał sobie długo, żałośnie,

Gdzie nad krynicą kalina rośnie,
I śpiewał sobie dana, oj dana,
A głos po rosie leciał co rana.

Kalina suknie majowe brała
I jak dziewczyna w gaju czekała,
A gdy jesienią w skrzynkę zieloną
Pod czarny krzyżyk Jasia złożono,
Biedna kalina znać go kochała,
Bo wszystkie swoje liście rozwiała,
Żywe korale wrzuciła w wodę,

Z żalu straciła swoją urodę.





Powązki są niewyczerpaną skarbnicą sławnych nazwisk i nagrobków, ludzi, którzy dołożyli swoją wspaniałą „małą” cegiełkę życia, abyśmy mogli dzisiaj z dumą powiedzieć, że jesteśmy Polakami.
Wracaliśmy do domu zamyśleni   . . .
. . .  ale zapraszamy wszystkich Kolegów i Koleżanki na nasze następne ciekawe spotkania
               -  
Wojtek  Wasielak   
TD I

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego